sowa (@sowamagazyn)
Posted
0 replies · 0 reposts · 0 likes
Dymitr Mielnikow, wiersz: Cały zdrów oraz boleśnie żywy. Przełożył Stefan Kosiewski https://gab.com/sowamagazyn/posts/114772814516135253 Wiersz dnia Cały zdrów oraz boleśnie żywy, nie mówiłem z tobą od tylu dni, że gotów jestem uznać tę ciszę za muzykę sfer, tak Jemu miłą. Kto szuka szczęścia, ten znajdzie Go, na odrapanym szpitala murze napisano: "Towarzysze, naprzód!" i trzeba, ale chce się pokochać, i chadzać pod ramię z ukochaną, w końcu czerwca podagrycznik schnie już i pachnie miodem a źródła woda posypana jest płatkami kwiatów. Ten szary dom był dla obłąkanych, mieszkał tam starzec zwany Gwiazdorem, rysował gwiazdy na sinej ścianie, świecące wiadra z napisem "kompot", za oknami stała marcowa mgła, jak nigdy biała wisiała wilgoć, w podwórzu pacjenci, chorzy ludzie spacerowali zawieszeni w niej, podobni do zagubionych dzieci a zapach termojądrowej frotté przechodził szmaty, szpitalną odzież, i lampa w pokoju pielęgniarek płonęła, jak światło na Taborze. Przeżyłem życie, dostałem lekcję: samotny - nie zbierzesz pocałunków na zaś, ale możesz wejść w srebro mgły, by przebaczenia zdania szeptać, jak modlitwę, ciąć pamięć słowem ostrym, jak brzytwą na kafelkach podłogi. https://x.com/sowa/status/1939695121139687469 przełożył Stefan Kosiewski 30 czerwca 2025 https://vk.com/wall-158089520_4837 Стихотворение дня Здоровый и мучительно живой, я столько дней не говорил с тобой, что принимаю эту тишину за музыку, угодную Ему. Кто ищет счастье - тот его найдет, на здании обшарпанном больницы написано "Товарищи, вперед!", и надо бы, но хочется влюбиться, и под руку с возлюбленной ходить, в конце июня отцветает сныть и пахнет медом, и вода криницы присыпана снежинками цветков. Тот серый дом - он был для дураков, там жил старик по кличке Звездочет, на синей стенке он царапал звезды, сияли ведра с надписью "компот", за окнами стоял туман белесый, и было так промозгло в мартобре, как не бывало никогда на свете, больные, что гуляли во дворе, смотрели, как потерянные дети, и запах термоядерной махры пропитывал больничные обноски, и лампа на посту у медсестры во тьме горела, словно свет фаворский. Я прожил жизнь и выучил урок один - нельзя нацеловаться впрок, а можно лишь в серебряную мглу шептать слова прощенья как молитву, порезавшись о память, как о бритву, забытую на кафельном полу. 28 июня 2020 года Поэзия Дмитрия Мельникова 28 Cze 2025 o 11:34